„Potrzebowaliśmy tego tylko do kilku klipów. Ośrodek już otagowałem. Szczerze mówiąc, powinni być zachwyceni”.
„Moja babcia zapłaciła za tę altanę.”
„Nie będę o tym rozmawiać przy wszystkich”.
Spojrzałem na jej telefon.
„Już to zrobiłeś.”
Następnie zwróciłem się do obsługi.
„Proszę przywołać kierownika.”
Menedżerka pojawiła się szybko. Słuchała, jak wszystko wyjaśniałam: rezerwację, bransoletkę, torby i przeprowadzkę babci na słoneczne miejsce.
Zanim kobieta zdążyła przerwać, zapytałem: „Czy może pani sprawdzić, czy ośrodek ma z nią jakąś współpracę?”
Kierownik skontaktował się z recepcją przez radio.
Potem spojrzała na kobietę.
„Nie mamy z wami żadnej współpracy”.
Twarz kobiety stężała.
„Oznaczyłem cię.”
„To nie jest partnerstwo” – stanowczo stwierdził menadżer.
CZĘŚĆ 3
Menadżer wyciągnął rękę.
„Powiedziałeś personelowi, że pracujesz dla tego ośrodka. Jeśli chcesz tak mówić, pokaż mi wpis, który zamieściłeś, deklarując przynależność. W przeciwnym razie musisz wyjść, dopóki nie udokumentujemy tego incydentu”.
Po raz pierwszy kobieta zawahała się.
Następnie odblokowała telefon i włączyła wideo.
I oto była na ekranie, uśmiechająca się na tle oceanu, z podniesionym drinkiem, o słodkim i eleganckim głosie.
Ale w tle, tuż za krawędzią zasłony w altanie, stała moja babcia.
