Moja córka przyprowadziła do domu bladego, wytatuowanego chłopca w stylu Gota, a mój mąż natychmiast kazał mu wyjść – po czym chłopiec położył telefon na stole, a mój mąż zbladł jeszcze bardziej

To było prawdopodobnie najgorsze zdanie, jakie mógł wybrać.

Sięgnąłem po telefon, ale on zakrył go dłonią.

„To jest śmieszne”. Spojrzałem na Evana. „Co tu się dzieje?”

Jego głos był cichy.

„Może powinnaś go zapytać, dlaczego nie chce, żebyś to zobaczył.”

Sięgnąłem po telefon, ale on zakrył go dłonią.

Daniel zamknął oczy.

Przez sekundę wyglądał na dwadzieścia lat starszego.

Następnie poruszył ręką.

Odwróciłem telefon.

Na ekranie pojawiło się zdjęcie fotografii, na tyle stare, że kolory zaczęły blaknąć.

Odwróciłem telefon.

Daniel stał przed czymś, co wyglądało na blok mieszkalny. Nie mógł mieć więcej niż dwadzieścia pięć lat.

Obok niego stała kobieta.

Ładna. Blondynka. Uśmiechnięta.

Jego ręka spoczywała na jej ramionach.

Jej brzuch był lekko zaokrąglony; był to mały, ale niewątpliwy znak ciążowy.

Obok niego stała kobieta.

Długo patrzyłem na zdjęcie, potem spojrzałem to na Daniela, to na Evana.

Maya nadal stała obok Evana.

Podobny wzrost, podobne brązowe oczy. Maya miała mój nos, moje dołeczki, a Evan... Było coś w jego brodzie, kościach policzkowych i sposobie, w jaki układał szczękę, co było niepokojąco znajome.

Poczułem ucisk w żołądku.

Podobny wzrost, podobne brązowe oczy.

"Kim ona jest?"

Daniel przełknął ślinę.

„Ma na imię Claire.”