Claire podążyła za jego wzrokiem i zobaczyła maleńkie czerwone światełko migające za brązowym zegarem.
Zdała sobie sprawę, że rejestrator był przynętą.
Było jeszcze inne urządzenie.
Nadajnik.
Złapała go tuż w chwili, gdy Lady Ashbourne kazała Jasonowi ją powstrzymać.
Zanim jednak ktokolwiek mógł zareagować, do pokoju wpadli mężczyźni w ciemnych garniturach.
Przez sekundę Claire pomyślała, że nadeszła pomoc.
Następnie jeden z mężczyzn skłonił się przed Lady Ashbourne.
„Transmisja została przechwycona, pani.”
Nadzieja Claire legła w gruzach.
Lady Ashbourne się uśmiechnęła.
„Widzisz? Dlatego matki się martwią.”
Wtedy Ethan wcisnął coś w dłoń Claire.
Mały srebrny klucz.
Na nim wygrawerowano jedno słowo:
Krypta.
Po raz pierwszy na twarzy Lady Ashbourne pojawił się wyraz strachu.
A daleko pod rezydencją coś zaczęło pukać do drzwi rodzinnej krypty.
Claire użyła klucza i odkryła to, co Ethan ukrył pod domem: pliki, nagrania, nazwiska, płatności i dowody na to, że imperium Ashbourne zostało zbudowane na kradzionych pieniądzach, sfałszowanych raportach medycznych i ustawionych wypadkach.
Ale największym szokiem nie był Jason.
To był ojciec Ethana.
Nathaniel Ashbourne miał nie żyć.
Nie był.
Kontrolował wszystko z ukrycia.
