Mój ojciec wydał mnie za mąż za miliardera, który był w śpiączce. Potem otworzył oczy, gdy usłyszał mój głos.

„Ta karta należy do mnie” – powiedział.

Claire rozbiła kinkiet, pogrążyła korytarz w ciemności i uciekła przez ukryty panel. Przejście wiło się za ścianami, ukazując jej sekretny widok na rezydencję.

Widziała doktora Vale'a z panią Lang.

Słyszała, że ​​Jason na nią poluje.

W końcu korytarz prowadził do pokoju Ethana.

Claire podbiegła do niego.

„Znalazłam” – wyszeptała. „Mam kartę”.

Ethan miał trudności z mówieniem.

„Nie… Jason.”

Claire zamarła.

„Wiem. Vale też.”

Ethan słabo pokręcił głową.

Z ogromnym wysiłkiem napisał jedno słowo na notatniku.

MATKA.

Claire spojrzała na niego.

„Twoja matka nie żyje.”

Wtedy otworzyły się drzwi sypialni.

Jason wszedł z doktorem Vale.

Pomiędzy nimi stała kobieta z portretu.

Matka Ethana.

Żywy.

Elegancki. Zimny. Potężny.

Lady Ashbourne uśmiechnęła się łagodnie.

„Mój biedny chłopiec.”

Jason nie był panem domu Blackwood.

Był tylko jej bronią.

Claire schowała kartkę w pięści, ale Lady Ashbourne wyciągnęła rękę.

„Karta, panno Claire.”

Claire skłamała. „Już jest skopiowane”.

Lady Ashbourne zaśmiała się cicho. „Na tyle odważna, żeby być uciążliwa”.

Spojrzenie Ethana powędrowało w stronę kominka.