Pokój zamarł.
Daniel zdał sobie sprawę z tego, co przyznał.
Podszedłem wystarczająco blisko, by mógł zobaczyć, że moje ręce są stabilne.
„Claire ci zaufała” – powiedziałem. „Broniła cię, gdy dostrzegłem siniaki na jej pewności siebie, luki w jej opowieściach, strach kryjący się za każdym uśmiechem. Odizolowałeś ją, podałeś jej narkotyki, okradłeś i planowałeś nazwać jej śmierć naturalną”.
Jego wyraz twarzy wyostrzył się i przerodził w nienawiść. „Myślisz, że to ją przywróci?”
„Nie. To powstrzymuje cię przed zrobieniem tego ponownie.”
Agenci zakuli Lucasa w kajdanki. Daniel walczył, aż w końcu wywlekli mu ręce za plecy. Gdy go wyprowadzali, krzyczał, że umrę sam.
Odpowiedziałem: „Lepiej samemu niż pochowanym obok potwora”.
Nathan oddał sfałszowany testament, e-maile i nagrania. Majątek powrócił do pierwotnego funduszu powierniczego Claire. Każdy skradziony dolar został zamrożony. Kochanka Daniela zgodziła się na współpracę, gdy dowiedziała się, że obiecał jej pieniądze, które nigdy do niego nie należały.
Dziewięć miesięcy później Daniel przyznał się do federalnych zarzutów oszustwa. Ława przysięgłych skazała go później za morderstwo Claire. Lucas dostał siedem lat za spisek i przestępstwa finansowe. Nathan stracił prawo jazdy, ale uniknął więzienia dzięki współpracy.
Odzyskane środki przeznaczyłam na otwarcie Centrum Claire Hale, zapewniającego pomoc prawną, opiekę lekarską i zakwaterowanie tymczasowe dla kobiet będących ofiarami przemocy.
W pierwszą rocznicę śmierci Claire stałam przy ogrodzie zasadzonym jej imieniem. Wiatr poruszał różami.
Dołączył do mnie dr Grant. „Czy czujesz spokój?”
Dotknąłem dyktafonu, który miałem w kieszeni.
„Nie pokój” – powiedziałem. „Cel”.
Wtedy środkowe drzwi się otworzyły i kobiety weszły do środka bez strachu.
