Dwie godziny po pogrzebie córki zadzwonił mój telefon. Jej lekarz wyszeptał: „Przyjdź natychmiast do mnie. Muszę ci coś pokazać – i nikomu nie mów, zwłaszcza twojemu zięciowi”. Kiedy przyjechałam, zamknął drzwi na klucz i odtworzył nagranie mojej córki błagającej o pomoc, podczas gdy jej mąż jej groził. Nie płakałam. Skopiowałam akta, zadzwoniłam do jednej osoby i się uśmiechnęłam. O wschodzie słońca mój zięć miał się dowiedzieć, dlaczego pochowanie jej było jego największym błędem.

CZĘŚĆ 3

Uroczystość Daniela trwała jedenaście minut.

Wtedy ktoś zapukał.

Zmarszczył brwi. „Kogo zaprosiłeś?”

„Nikt” – powiedziałem. „Zrobiłeś to”.

Najpierw weszli agenci federalni, a za nimi detektywi okręgowi i lekarz sądowy. Lucas upuścił szklankę. Nathan odsunął się od stołu.

Daniel wpatrywał się w odznaki. „To zebranie zarządu majątkiem”.

Agentka Sofia Reyes położyła nakaz aresztowania obok szampana. „Danielu Mercer, jesteś objęty śledztwem w sprawie oszustwa elektronicznego, defraudacji, fałszerstwa, zastraszania świadków i podejrzenia zabójstwa Claire Mercer”.

Spojrzał na mnie.

Po raz pierwszy zrozumiał.

„Nagrałeś mnie.”

„Claire nagrała cię pierwsza.”

Podłączyłam dysk dr. Granta do telewizora. Przerażony głos mojej córki wypełnił pokój. Potem rozległa się groźba Daniela.

Lucas wyszeptał: „Mówiłeś, że nie ma dowodów”.

Daniel rzucił się w stronę podjazdu. Dwóch agentów rzuciło go na stół. Papiery rozsypały mu się pod twarzą.

„To niczego nie dowodzi!” krzyknął. „Była niestabilna!”

Lekarz sądowy otworzył zapieczętowany raport. „Jej krew zawierała śmiertelną interakcję między przepisanym jej lekiem a środkiem uspokajającym uzyskanym dzięki skradzionym uprawnieniom medycznym. Na nagraniu z apteki widać, jak twój brat je odbiera”.

Lucas zbladł.

Daniel odwrócił się do niego. „Trzymaj język za zębami”.

„Ta rada jest spóźniona” – powiedział agent Reyes.

Marcus wszedł z lożą bankową. Wyłożył dokumenty transakcji, łączące skradzione pieniądze z fundacji z firmami Daniela, darowiznami na cele polityczne i mieszkaniem zakupionym dla jego kochanki.

Strach Lucasa przerodził się w furię. „Mówiłeś, że Claire wszystko podpisała”.

„Miała!”