„Bliźniaki. Trzy lata.”
Więc dokładnie wiedział, kim oni byli.
„Nie” – powiedziałem. „Nie zrobiłem tego”.
Zacisnął szczękę. „Wyszli z domu”.
„To przerażające.”
"To jest."
Nie poruszył się. Ja też nie. Potem uśmiechnął się, choć ten wyraz twarzy ani razu nie sięgnął jego oczu. „Jeśli ich zobaczysz, daj mi znać. Nie dzwoń do nikogo innego. Mają… problemy z zachowaniem”.
Zachowałem neutralny wyraz twarzy. „Oczywiście.”
Spojrzał na mnie długo, po czym w końcu się odwrócił. Zamknąłem drzwi i zaryglowałem je.
Część piąta: „Grant zamknął ją na dole”
Kiedy wróciłem do kuchni, Lily i Lucy wciąż siedziały pod stołem. „Dobrze ci poszło” – wyszeptała Lily.
Przykucnęłam obok nich. „Kochanie, musisz mi powiedzieć, kim jest ten mężczyzna”.
Lucy przycisnęła twarz do ramienia siostry. „Grant.”
„Grant kogo?”
Ona tylko pokręciła głową.
„Czy Grant jest twoim tatą?”
"NIE."
„Twój wujek?”
"NIE."
„Czy twoja mama wie, że tu jesteś?”
