Gdy Evan przejmie kontrolę nad funduszem, podzielimy się udziałami w ośrodku.
Marissa cofnęła się. „Te wiadomości to były żarty”.
„Zostały uwierzytelnione dziś rano” – powiedziała Naomi.
Detektyw spojrzał na nią. „Ty też musisz z nami pójść”.
W pokoju wybuchła wrzawa.
Evan rzucił się do przodu, ale Marcus go zablokował. Lily poruszyła się przy mojej piersi i otworzyła oczy. Dotknąłem jej maleńkiej rączki.
Evan spojrzał na naszą córkę, być może po raz pierwszy.
„Claire” – powiedział bez tchu. „Proszę. Nie rób tego”.
Przypomniałem sobie śnieg wypełniający kocyk Lily. Przypomniałem sobie, jak pukałem zdrętwiałymi palcami w szybę samochodu nieznajomego. Przypomniałem sobie jego ostatnie słowa.
„Będzie dobrze” – powiedziałem. „Zawsze da się przeżyć”.
Policjanci w końcu go odprowadzili.
