„To upokarzające”.
„Nie” – powiedział. „Nie dla ciebie”.
Potem zwróciła się do mnie. „Chcę z nim porozmawiać. Na osobności”.
Anthony spojrzał na mnie i czekał.
Kiedyś walczyliśmy tak zaciekle o zwycięstwo, że zapomnieliśmy, iż Iris nigdy nie była trofeum.
Cofnąłem się. „Okej.”
Iris i Anthony wyszli na zewnątrz. Obserwowałem, jak siedzą na schodach werandy, zachowując między sobą dystans.
On odezwał się pierwszy. Iris słuchała z założonymi rękami. Potem coś powiedziała, a on pochylił głowę.
Gina podeszła i stanęła obok mnie.
„Potrzebowała prawdy” – powiedziała.
"Ja wiem."
„Nie” – powiedziała cicho Gina. „Znałeś fakty. Dziś wieczorem dowiedziałeś się, ile ją kosztowały”.
Spojrzałem na Ryana, który wciąż stał obok odłamków szkła.
„Przepraszam, kochanie” – powiedziałam. „Nigdy nie powinieneś był tego dźwigać”.
Skinął głową. „Chciałem tylko, żeby wróciła do domu z odrobiną godności”.
