Natychmiast się zatrzymał.
Gina spojrzała na mnie. „Wiedziałam, że Anthony ma córkę. Nie wiedziałam, że to ona będzie tą dziewczyną, którą mój syn zabierze na bal maturalny”.
„Ja też nie wiedziałem, że Ryan jest twoim synem. Przepraszam.”
„Ale wiedziałaś, że Anthony wciąż tam jest” – powiedziała. „Iris nie wiedziała”.
Iris spojrzała na Anthony'ego. „Wiedziałeś o mnie?”
"Tak."
„Chciałeś mnie?”
„Tak” – powiedział, o wiele za szybko, by mogła to być prawda.
Jej twarz się rozpadła. „A gdzie wtedy byłeś?”
Anthony przełknął ślinę. „Opuszczałem wizyty. Brałem zlecenia za daleko. Powtarzałem sobie, że płacę rachunki, ale byłem zmęczony i zły. Twoja matka utrudniała mi życie, Iris, ale pozwoliłem, żeby to, co trudne, stało się niemożliwe”.
Iris spojrzała na nas.
„Więc oboje wybraliście swoją dumę ponad mnie?”
Żadne z nas się nie odezwało.
Nie było nam to potrzebne.
„Całe życie myślałam, że jedno z was mnie nie kocha” – powiedziała. „A drugie pozwoliło mi w to uwierzyć”.
Ryan stał obok Giny, milczący, ale czujny.
Iris spojrzała na Ryana. „Przepraszam.”
„Nie zrobiłeś nic złego.”
