Nieznajomy poprosił mnie, żebym udawała, że ​​śpię na jego ramieniu podczas lotu… ale po wylądowaniu okazało się, że jest on najpotężniejszym biznesmenem w Meksyku i że mój były mąż już mnie szuka.

Ponieważ jednak stracił niemal cały swój majątek w wyniku oszukańczych inwestycji.

To zaufanie było jego ostatnią deską ratunku.

SUV-y ruszyły w stronę miasta Meksyk.

Waleria siedziała w milczeniu, wpatrując się w okno, podczas gdy Sofia spokojnie spała przytulona do niej.

Alejandro w końcu przemówił.

„Czy masz jakieś bezpieczne miejsce, do którego możesz pójść?”

Zawahała się.

„Z kuzynem.”

"Gdzie?"

„Iztapalapa.”

Jeden z ochroniarzy wymienił szybkie spojrzenie z Alejandro.

Alejandro zrozumiał od razu.

"NIE."

Waleria zmarszczyła brwi.

„Nie, co?”

„Jeśli Rodrigo ma twoje zdjęcie, może też znaleźć twoich krewnych.”

Poczuła ucisk w żołądku.

Miał rację.

Jej kuzyn opublikował wszystko w mediach społecznościowych.

Jedno zdjęcie.

Jedno miejsce.

To było wszystko, czego Rodrigo potrzebował.

„Co więc mam zrobić?”

Alejandro powoli wciągnął powietrze.

„Możesz zatrzymać się u mnie na kilka dni.”

Waleria spojrzała na niego.