Pozwoliłem temu trwać wystarczająco długo, aby udokumentować schemat.
Daniel założył, że moje milczenie świadczy o ignorancji.
Patricia założyła, że moja hojność jest oznaką słabości.
Źle wybrali swój cel.
Bardzo źle.
Patricia wyzdrowiała pierwsza.
„I co z tego?” – warknęła. „Daniel prowadzi tę firmę. Bez niego jesteś nikim”.
Kilku dyrektorów na widowni wymieniło spojrzenia.
Prawie mi jej było żal.
„Patricio” – powiedziałem – „kto ci powiedział, że Daniel jest właścicielem firmy?”
Jej usta się otworzyły.
Daniel nagle przestraszył się.
Zwróciłem się do niego.
„Nigdy jej nie powiedziałeś?”
„Claire…”
„Posiadam sześćdziesiąt osiem procent.”
Patricia powoli zwróciła się w stronę syna.
„Powiedziałeś, że jesteś większościowym właścicielem.”
Nikt się nie odezwał.
Daniel okłamał wszystkich.
Wliczając jego własną matkę.
Podniosłem mikrofon.
„I teraz dochodzimy do części, o której Daniel na pewno zapomniał wspomnieć.”
## CZĘŚĆ 3
Daniel zrobił krok w moją stronę.
„Claire, nie rób tego.”
Spojrzałem na Marcusa.
„Czy uchwała zarządu awaryjnego jest skuteczna?”
"Tak."
„Elaine?”
