Z tyłu stał mężczyzna.
Uśmiech Daniela zniknął.
Marcus Hale był głównym doradcą prawnym naszej firmy.
Obok niego siedziała Elaine Porter, szefowa działu finansowego.
Daniel spojrzał na nich.
„Dlaczego oni tu są?”
„Zostali zaproszeni”.
„Na nasz ślub?”
„Na spotkanie.”
Skinąłem głową w stronę Marcusa.
Ekran się rozświetlił.
Pojawiły się zapisy dotyczące wydatków korporacyjnych.
Rachunki hotelowe.
Luksusowe torebki.
Dostawy mebli.
Prywatne wakacje w Meksyku.
Najpierw zmieniła się twarz Patricii.
Daniel wyszeptał: „Claire…”
Kontynuowałem.
„Przez sześć tygodni nasi audytorzy analizowali wydatki zatwierdzone przez Daniela i zaksięgowane w budżecie konsultingowym Patricii.”
Patricia warknęła: „To były wydatki służbowe!”
Elaine wstała.
„Nie, nie były.”
Przez tłum przeszedł szmer.
Kliknąłem ponownie.
Pojawiła się arkusz kalkulacyjny, w którym wykazano płatności dokonywane przez firmę na rzecz fikcyjnej firmy konsultingowej o nazwie Brighton Advisory.
