„Tu Nevaeh. Luka Daniels zasugerował, żebym zadzwonił. Potrzebuję kogoś, kto będzie śledził poczynania mojej córki i zięcia w Reno”.
„O jakich zajęciach mówimy, pani Sullivan?”
„Powiedzieli mi, że są tam na spotkaniach biznesowych. Mam powody, by sądzić, że w rzeczywistości konsultują się z prawnikiem w sprawie przejęcia kontroli nad moim majątkiem. Potrzebuję potwierdzenia, i to szybko”.
Zapadła cisza, po czym dodał: „Mogę się tym zająć w ciągu godziny. Mamy współpracowników w Reno. Czy życzy pan sobie podsłuchu, jeśli to możliwe?”
Zawahałem się tylko przez chwilę. „Tak, cokolwiek jest legalne. Muszę dokładnie wiedzieć, co planują”.
Po podaniu danych Rebekki i Philipa oraz szczegółów hotelu, rozłączyłam się i rozejrzałam po kuchni. Tej samej, w której przygotowywałam szkolne obiady dla Rebekki, uczyłam ją piec ciasteczka, gdzie siedzieliśmy razem po pogrzebie mojego męża, trzymając się za ręce i dzieląc żałobę.
Jak do tego doszło? Dźwięk podjeżdżającego autobusu szkolnego wyrwał mnie z zamyślenia.
Szybko schowałem rozrzucone papiery na stole i uspokoiłem się. Alicja będzie w domu i nie może podejrzewać, że coś jest nie tak.
Kiedy moja wnuczka wpadła przez drzwi, machając plecakiem, powitałam ją szczerym uśmiechem. Cokolwiek działo się z Rebeccą i Philipem, Alice była niewinna.
Zaczęłam zdawać sobie sprawę, że była dla mnie najważniejsza w tym, co miało nastąpić. „Jak było w szkole, kochanie?” – zapytałam, pomagając jej założyć kurtkę.
„Dobrze. Badamy Układ Słoneczny, a ja zostałem wybrany na model Jowisza w naszej klasie, bo znałem wszystkie księżyce.”
Jej podekscytowanie było zaraźliwe. Najwyraźniej zapomniała o wcześniejszych zmartwieniach.
„To wspaniale. Jowisz to największa planeta, wiesz. Bardzo ważna.”
„Tak powiedziała pani Winter. Możemy upiec ciasteczka? Opowiedziałem Emily o twoich ciasteczkach z kawałkami czekolady, a ona nie wierzyła, że są najlepsze na świecie”.
„Jasne, że możemy” – zgodziłam się, sięgając po fartuch. „A może uda nam się zrobić kilka dodatkowych, żebyś jutro zabrał je do szkoły”.
Kiedy odmierzaliśmy mąkę i rozbite jajka, obserwowałem skupiony wyraz twarzy Alice, tak bardzo przypominający Rebeccę w jej wieku. Moja wnuczka była jedyną czystą istotą w tym bałaganie, jedyną osobą, której motywów nie kwestionowałem.
Później, gdy ciasteczka stygły, Alicja odrabiała pracę domową przy kuchennym stole, a ja udawałem, że czytam. W rzeczywistości obmyślałem kolejny etap mojego planu.
Luka zajmie się ochroną prawną. Śledczy będzie zbierał dowody.
Ale musiałem zrobić coś jeszcze, coś, co dałoby jasny sygnał, kiedy Rebecca i Philip wrócą. Mój telefon zawibrował i otrzymałem SMS-a od śledczego.
„Osoby znajdujące się w biurach kancelarii Miller and Associates, znanej z prawa dotyczącego osób starszych i zarządzania aktywami. Trwa obserwacja.”
Więc to była prawda. Naprawdę konsultowali się z prawnikami w sprawie przejęcia kontroli nad moim majątkiem.
Podsłuchana rozmowa Alicji nie była nieporozumieniem ani dziecinną interpretacją. Spojrzałem na wnuczkę, niewinnie rozwiązującą zadania z matematyki, a potem z powrotem na telefon.
Ostatni element mojego planu wskoczył na swoje miejsce. W niedzielny wieczór, kiedy Rebecca i Philip wrócą, znajdą coś zupełnie innego niż posłuszna, naiwna kobieta, którą zostawili.
Znajdowali puste przestrzenie, w których kiedyś znajdowały się cenne przedmioty, brakujące dokumenty i zmienione zamki. Ale co najważniejsze, odnajdywali babcię, która miała dość niedoceniania i wykorzystywania.
Babcia, która w końcu się obudziła. Uśmiechnęłam się do siebie, sięgając po ciasteczko.
„Alice, czy chciałabyś mi pomóc w pewnym specjalnym projekcie jutro po szkole?”
