Moja córka zakochała się w tej samej linii metra, którą jechałam 20 lat temu – zdjęcie jej chłopaka doprowadziło mnie do łez

Prawdziwie.

Kiedy Stormy zażartowała z niego, że nosi przy sobie trzy oddzielne notesy, zaśmiał się sam z siebie, po czym dołączył do niej.

Był dokładnie takim młodym człowiekiem, jakiego każda matka pragnęła poznać swoją córkę.

Następnie zwrócił się w stronę Stormy i uśmiechnął się.

„Mój tata rzeczywiście raz mi się oświadczył.”

Widelec zamarzł mi w połowie drogi do ust.

"Naprawdę?"

Jordan skinął głową.

„Do mojej mamy.”

Uwolniłem wstrzymywany oddech.

Poczułem się głupio, że pozwoliłem swoim myślom wybiec tak daleko w przyszłość.

Mimo to misia nie dało się zignorować. Co kilka minut delikatnie przesuwał się z plecaka obok krzesła Jordana.

Wskazałem na to gestem.

„To nietypowy brelok.”

Jordan spojrzał na torbę i uśmiechnął się.

„O, to?”

Odczepił misia i ostrożnie położył go na stole.

„Jedno ucho jest krzywe.”

Jordan się uśmiechnął.

„Tata zawsze żartował, że kobieta, która to zrobiła, zmęczyła się w połowie.”

Zanim zdążyłem się powstrzymać, sięgnąłem po nią.

Moje palce dotknęły wyblakłego, niebieskiego materiału.

Jeden niebieski przycisk.

Jeden zielony przycisk.

Zielony guzik nadal miał maleńki ślad na boku, bo został upuszczony na podłogę w akademiku, zanim go przyszyłam.