Daniel powiedział mu, że Emily była „dramatyczna”.
To słowo wielokrotnie pojawiało się w raporcie.
Dramatyczny.
Słaby.
Nadwrażliwy.
Manipulacyjny.
Takimi słowami Daniel opisał swoją siedmioletnią córkę.
Następnie Michael opisał jeden wywiad, który odegrał kluczową rolę w jego rekomendacji.
Zapytał Daniela, co jego zdaniem zrobił źle podczas incydentu w dniu łączenia rodzin.
Daniel odpowiedział, że jego największym błędem było „pozwolenie Natalie przekształcić nieporozumienie dotyczące rodzicielstwa w spór sądowy”.
Natalie to byłam ja.
Michael zapytał go ponownie.
Nie to, co zrobiłem.
Co zrobił Daniel.
Daniel w końcu stwierdził, że „powinien był lepiej się komunikować”.
Nigdy nie wspomniał o złapaniu Emily.
Nigdy nie wspomniał o zwolnieniu jej ojca.
Nigdy nie wspomniał, że kazał jej kłamać.
Nigdy nie wspomniał o zabraniu jej do niebezpiecznego miejsca, mimo że Mark go o tym ostrzegał.
I nigdy nie przeprosił za to, że ją nastraszył.
Michael zalecił, abym otrzymał wyłączną opiekę fizyczną i wyłączne prawo do podejmowania decyzji w kwestiach opieki medycznej, edukacji i terapii.
Zalecił nadzór nad osobą kontaktową Daniela.
Daniel patrzył prosto przed siebie, podczas gdy Michael mówił.
Następnie Richard wezwał Daniela na mównicę świadków.
Przez prawie godzinę Daniel odgrywał rolę niezrozumianego ojca.
Powiedział, że wierzy, iż dzieci muszą być odporne.
Stwierdził, że współczesne rodzicielstwo stało się nadmierną opiekuńczością.
Powiedział, że chciał, aby Emily nabrała pewności siebie.
Przyznał, że złapał ją za ramiona, ale twierdził, że tylko chciał ją „przekierować”.
Przyznał, że prosił ją, żeby mi nie mówiła, ale upierał się, że chodzi mu o to, że sam chce wyjaśnić sytuację.
Lauren czekała do czasu przesłuchania krzyżowego.
