Podczas drugiego spotkania wielokrotnie pytał ją, czy tęskni za spędzaniem weekendów w jego mieszkaniu, dopóki kierownik nie polecił mu, żeby przestał na nią naciskać.
Podczas trzeciego spotkania Emily poprosiła o pozwolenie na wcześniejsze wyjście.
Czwarta wizyta została odwołana, ponieważ Daniel wpadł w złość, gdy ośrodek nadzoru odmówił wpuszczenia Marka.
Według kierownika, podczas wizyt piątej i szóstej Daniel zachowywał się właściwie.
Jego prawnik w dużej mierze opierał się na tych dwóch raportach.
„Pan Carter spełnił wszystkie wymogi sądu” – powiedział sędziemu Monroe Richard Hale. „Uczestniczył w zajęciach dla rodziców, sesjach terapeutycznych i kontaktach pod nadzorem. Nie doszło do żadnych dalszych incydentów”.
Lauren wstała.
„Fakt, że podczas kontaktu pod profesjonalnym nadzorem nie doszło do żadnego kolejnego incydentu, nie dowodzi, że pierwotne zagrożenie zanikło”.
Richard zaprotestował.
Sędzia odrzucił jego decyzję.
Następnie zeznania złożył Michael Torres.
Poświęcił prawie cztery miesiące na zbadanie naszej rodziny.
Mówił bez emocji.
W jakiś sposób uczyniło to jego świadectwo jeszcze bardziej potężnym.
Michael wyjaśnił, że nie znalazł żadnych dowodów na to, że udzielałem Emily wskazówek. Jej wersja wydarzeń pozostała spójna w trakcie wywiadów przeprowadzonych przez różnych specjalistów.
Przejrzał również dokumentację szkolną z poprzedniego roku.
Były pewne wzorce.
Lęk Emily nasilił się po tym, jak Daniel i ja się rozstaliśmy.
Na początku sądziłem, że to zrozumiałe.
Rozwód był trudnym przeżyciem dla każdego dziecka.
Jednak z rejestrów jej obecności wynikało, że prawie każdy niewyjaśniony ból brzucha, głowy lub prośba o wcześniejsze opuszczenie szkoły wystąpiły na krótko przed czasem, w którym Daniel został rodzicem.
Michael wypytywał o to Daniela.
