Mój szef zadzwonił do mnie o 23:00 i powiedział: „Przyjedź dziś ze mną do hotelu. Jeśli nie przyjedziesz, jesteś zwolniona — i nikomu o tym nie mów.” Pojechałam… Ale kiedy otworzyłam drzwi, zobaczyłam go czekającego w środku i usłyszałam, czego ode mnie chce, nie mogłam uwierzyć własnym uszom
O 22:52 zadzwonił mój telefon.
Kiedy zobaczyłam na ekranie nazwisko mojego szefa, prawie zignorowałam połączenie.
Pan Harrison nigdy wcześniej nie dzwonił do mnie tak późno.
Gdy tylko odebrałam, nawet się nie przywitał.
„Przyjedź dziś wieczorem do hotelu.”
Usiadłam gwałtownie na łóżku.
„Co?”
„Spotkaj się ze mną tam. Masz trzydzieści minut.”
Naprawdę się zaśmiałam, bo pomyślałam, że musi żartować.
„Panie Harrison, jest prawie jedenasta.”
Jego głos nagle stał się zimny.
„Jeśli nie przyjedziesz, Emma, jesteś zwolniona.”
Ścisnęło mnie w żołądku.
Pracowałam dla niego od sześciu lat. Nigdy nie dostałam nagany, nigdy nie przegapiłam ważnego terminu i nigdy nie dałam mu żadnego powodu, by grozić mi utratą pracy.
„O co chodzi?”
Zamilkł.
Potem powiedział coś, co przestraszyło mnie jeszcze bardziej.
„Nikomu nie mów, dokąd jedziesz.”
