„Czy możemy pójść w jakieś ustronne miejsce?”
"Danny..."
"Proszę, mamo."
Coś w jego twarzy mnie zatrzymało.
„Tata powiedział, że tak zrobisz.”
Oddałem pudełko.
„Połóż je gdziekolwiek.”
Siostra Richarda mrugnęła.
Nie obchodziło mnie to.
Daniel zaprowadził mnie do małego pokoju za kaplicą.
W chwili, gdy drzwi się zamknęły, wskazałam na sukienkę.
"Zacznij wyjaśniać."
W chwili, gdy drzwi się zamknęły, wskazałam na sukienkę.
Spojrzał na siebie.
"Wiem, jak to wygląda."
„Szczerze w to wątpię, Danny.”
