Nic znajomego.
Na początku próbowałam to wytłumaczyć. Może ktoś go przytulił. Może stał za blisko współpracownika. Może mi się tylko wydawało.
Ale żona wie, kiedy atmosfera wokół jej męża ulega zmianie.
Tego wieczoru Adrian zostawił laptopa otwartego na kuchennej wyspie, kiedy wyszedł na zewnątrz, żeby zadzwonić. Kiedy wycierałam okruszki z blatu, ekran się rozświetlił.
Pojawiło się przypomnienie w kalendarzu.
Kolacja z T. Lane. 19:30. Nie spóźnij się.
Obok znajdowało się małe serduszko.
Moje ręce zrobiły się zimne.
Kliknąłem zanim zdążyłem się powstrzymać.
Wiadomości otwarte.
Flirtowanie.
Zdjęcia.
Plany.
I jedna notatka głosowa od Adriana.
„Nie mogę przestać o tobie myśleć.”
Stałam tam wpatrując się w ekran, podczas gdy coś we mnie po cichu pękło.
Ta sprawa była bolesna.
Ale bardziej bolało to, jak łatwo mu to przyszło.
Nie popełnił ani jednego błędu.
Zbudował drugie życie, krocząc przez nasze, jakby nic się nie zmieniło.
Potem zobaczyłem jej podpis w e-mailu.
Tessa Lane.
Praktykant w dziale marketingu.
Stażysta.
Nie płakałam w kuchni.
Nie wtedy.
