CZĘŚĆ 2 — IMIĘ, KTÓREGO NIGDY NIE POSTARAŁ SIĘ POZNAĆ
Victor Sterling wszedł z głównym prawnikiem Sterling Capital, kilkoma audytorami korporacyjnymi i śledczymi federalnymi. Rozmowy natychmiast się urwały.
Przyszły teść Dominica, Harrison, pospieszył w jego stronę.
„Panie Sterling, jakiż to nieoczekiwany zaszczyt. Proszę dołączyć do nas przy stole prezydialnym”.
Victor przeszedł obok niego i zatrzymał się obok mnie.
„Gala dobiegła końca” – oznajmił. „Vanguard Horizon podlega teraz doraźnemu audytowi śledczemu i ograniczeniom majątkowym”.
Dominic wpatrywał się w niego.
„Musi zajść jakieś nieporozumienie. Nadzoruję logistykę i zaopatrzenie. Nasze wyniki finansowe są doskonałe”.
Marcus Thorn, starszy radca prawny Sterling Capital, otworzył teczkę. Ekrany sali balowej zmieniły się ze zdjęć promocyjnych Dominica na przelewy bankowe, rejestracje firm-fisz i wiadomości wewnętrzne.
„Przez trzy lata” – powiedział Marcus – „pan Vance przekierowywał fundusze korporacyjne za pośrednictwem fałszywych dostawców, ukrywał aktywa na zewnętrznych kontach i ukrywał majątek małżeński”.
Sala balowa wypełniła się zdziwionymi szeptami.
Narzeczona Dominica puściła jego ramię.
Harrison zwrócił się ku niemu.
„Mówiłeś mi, że tę firmę wspierają niezależni inwestorzy”.
„Tak” – odpowiedział Victor. „Sterling Capital zapewnił to wsparcie”.
Potem położył mi rękę na ramieniu.
„Zrobiliśmy to, ponieważ moja siostra poprosiła nas o pomoc w odniesieniu sukcesu przez jej męża”.
Dominic spojrzał na Victora i na mnie.
„Twoja siostra?”
„Nazywam się Vivienne Sterling” – powiedziałam. „Ukryłam to, bo chciałam wiedzieć, czy kochasz mnie bez rodzinnej fortuny”.
Jego wyraz twarzy uległ pogorszeniu.
Kontynuowałem.
„Kiedy twoja firma miała problemy, poprosiłem Victora, żeby wysłał ci kontrakty. Kiedy narzekałeś na pieniądze, po cichu dbałem o to, żeby twoja firma przetrwała. Wierzyłeś, że twój sukces dowodzi, że jesteś lepszy ode mnie, ale fundament twojej kariery pochodził z rodziny, z której kpiłeś”.
Matka Dominika zaczęła płakać.
„Vivienne, proszę. Nadal jesteśmy rodziną.”
„Moja córka to moja rodzina” – powiedziałem. „Siedziałeś tu i świętowałeś, podczas gdy ona była na dole i słyszała, że nie ma tu dla niej miejsca”.
Dominic rozpaczliwie rozejrzał się po pokoju.
„To jest osobista zemsta”.
„Nie” – powiedział Marcus. „Audyt rozpoczął się kilka tygodni temu po wykryciu nieprawidłowych transakcji. Dzisiejszy wieczór po prostu dał nam niezbędną okazję do zabezpieczenia dokumentacji i uniemożliwienia komukolwiek usunięcia dowodów”.
Dominic spojrzał w stronę wyjść.
Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa zajęli już swoje pozycje.
Jego narzeczona odsunęła się jeszcze bardziej.
„Powiedziałeś mi, że żona cię porzuciła.”
