CZĘŚĆ 2
Gdy dokładnie o 14:03 weszłam do marmurowego holu Crestwood Holdings, młody mężczyzna przy stanowisku ochrony wciąż się uśmiechał i nazwał mnie panią Vance.
Trzydzieści sekund później jego terminal zaświecił się na czerwono.
Jego odznaka przestała działać.
Na górze, na piętrze dyrektorskim, moja była teściowa zaczęła krzyczeć tak głośno, że całe szklane atrium ucichło.
Dominic szczerze wierzył, że ostatni podpis na naszym wyroku rozwodowym oznacza, że odziedziczy dzieło życia mojego ojca. Natalie wierzyła, że wkrótce przeniesie swoje designerskie rzeczy do mojego gabinetu. Victoria Vance była przekonana, że zakorzeniła korupcyjną sieć swojej rodziny zbyt głęboko, by ktokolwiek mógł ją usunąć.
Ale zapomnieli o jednej ważnej rzeczy.
Arthur Crestwood nie zbudował wartego miliardy dolarów imperium nieruchomości, ufając ładnym uśmiechom i pustym obietnicom.
Zbudował go, zachowując paragony.
A do zachodu słońca każda osoba nosząca nazwisko Vance lub mająca kontrakt powiązany z jej wpływami, dowie się, jaka jest różnica między zatrudnieniem a ujawnieniem.
Drzwi windy otworzyły się na czternastym piętrze z cichym dźwiękiem dzwonka.
Krzyk Victorii przebił się przez szklane ścianki.
Stała przed apartamentem dla kadry kierowniczej, z designerską torebką rzuconą na biurko recepcjonistki, z twarzą czerwoną ze złości. Thomas z HR stał kilka stóp dalej, z rękami skrzyżowanymi na piersi, a obok niego dwóch ochroniarzy trzymało tablety.
„To skandal!” krzyknęła Victoria, uderzając zadbaną dłonią w marmurowy blat. „Jestem Starszym Wiceprezesem ds. Zamówień Globalnych. Nie możecie zamknąć mojego terminala. Mój zespół finalizuje kluczową umowę z Nexus Logistics”.
„Nexus Logistics to spółka-wydmuszka zarejestrowana na twojego brata” – powiedziałem, wysiadając z windy.
Podłoga znieruchomiała.
Każdy asystent, współpracownik i dyrektor zamarł, gdy szedłem korytarzem.
Wiktoria odwróciła się, jej oczy płonęły.
„Audrey! Powiedz temu niedorzecznemu pracownikowi działu kadr, żeby natychmiast przywrócił mi dostęp. Twój ojciec jest niedołężny, skoro myśli, że może zarządzać tą firmą beze mnie”.
„Mój ojciec jest na górze i przegląda z naszym zespołem prawnym dokumenty dotyczące federalnego aktu oskarżenia” – powiedziałem, zatrzymując się pół metra od niej.
Otworzyłam torbę, wyciągnęłam z niej ostateczny wyrok rozwodowy i położyłam go na biurku recepcjonistki obok jej torebki.
„A od godziny 13:15 dzisiaj nie jestem już Vance’em. To czyni cię nieautoryzowanym intruzem w tym budynku”.
Thomas postukał w tablet.
„Pani Vance, Pani stosunek pracy zostaje rozwiązany z przyczyn uzasadnionych ze skutkiem natychmiastowym. Pani konta firmowe zostały zamrożone. Umowa leasingu samochodu służbowego została anulowana. Pani podpis operacyjny nie jest już uznawany przez naszych partnerów bankowych”.
„Nie możecie tego zrobić!” krzyknęła. „Mój syn kieruje zarządem operacyjnym. Dominic każe was wszystkich zwolnić do rana”.
W tym momencie prywatna winda znów zadzwoniła.
