Zarezerwowałam prywatną wyspę, żeby ratować małżeństwo, ale on pojawił się ze swoją matką i byłą żoną: „Będziesz gotować, a my będziemy się dobrze bawić”... więc odwołałam wszystko na ich oczach.

Westchnął i przewrócił oczami, jakbym zachowywał się nierozsądnie.

„Lydia, nie zaczynaj od typowych dramatów dyrektora generalnego, bo możesz po prostu skupić się na dbaniu o jedzenie i porządek w willi, podczas gdy my będziemy się dobrze bawić” – powiedział stanowczo.

Wyprostował kołnierzyk i spojrzał na pilota, ignorując szok malujący się na mojej twarzy.

„Dobrze ci zrobi, jeśli w końcu zaczniesz robić coś pożytecznego rękami, zamiast tylko wydawać polecenia swoim pracownikom” – dodał.

Margot wystąpiła wtedy naprzód i wypowiedziała zdanie, które ostatecznie przełamało ostatnią nić mojej cierpliwości.

„To naprawdę najmniej, co możesz zrobić, biorąc pod uwagę, że żyjesz z ciężko zarobionych pieniędzy i pozycji mojego syna” – powiedziała z zadowolonym uśmiechem.

Spojrzałam na Caleba, czekając, aż mnie obroni lub przynajmniej sprostuje bezczelne kłamstwo, które właśnie powiedziała jego matka.

Nie zrobił ani jednego, ani drugiego, tylko poprawił okulary przeciwsłoneczne i uśmiechnął się zadowolony do ojca.

Uśmiechnęłam się również, ale nie był to już delikatny uśmiech żony, która chce zadowolić męża.

Były to słowa kobiety, która w końcu obudziła się po długim i kosztownym koszmarze.

Nikt ze stojących na pomoście osób nie miał pojęcia, co miało się wydarzyć.

„Masz absolutną rację, Margot, i teraz widzę, że robiłem o wiele za dużo i przez o wiele za długi czas” – powiedziałem spokojnie.

Tessa zachichotała cicho i piskliwie, wsuwając kosmyk włosów za ucho.

„Cieszę się, że w końcu zrozumiała swoje miejsce w rodzinie” – Tessa mruknęła do Margot.

Nie odpowiedziałem. Zamiast tego wyjąłem telefon z torby i wszedłem w cień terminala.

Otworzyłem aplikację luksusowego biura podróży i sprawdziłem rezerwację, która obejmowała wyspę, willę, wodnosamolot, bar premium i wszystkie prywatne wycieczki.

Każdy cent z tych stu pięćdziesięciu tysięcy dolarów został wypłacony z mojego osobistego konta.

Caleb krzyknął z krawędzi doku, a jego głos odbił się echem po wodzie.

„Lydia, przestań bawić się telefonem i powiedz pilotowi, że możemy natychmiast wejść na pokład” – rozkazał.

Podniosłem rękę w geście posłuszeństwa, a mój kciuk zawisł nad ekranem.

Opcja anulowania całej rezerwacji pojawiła się pogrubionymi, czerwonymi literami, nie wahałem się ani chwili.

Myślałam o każdej nocy, kiedy wracał późno do domu pachnąc drogimi perfumami i powtarzał mi, że jestem paranoiczką i irracjonalna.