Teściowa wskazała na mnie na sali sądowej i powiedziała: „Ona udaje”. Mój mąż uśmiechnął się złośliwie i zapewnił sędziego, że robię to samo za każdym razem, gdy nie dostaję tego, czego chcę. Wszyscy wydawali się gotowi im uwierzyć… aż nagle nogi odmówiły mi posłuszeństwa i lekarz wojskowy podbiegł do mnie, krzycząc, żeby ktoś zadzwonił pod 911.

„A co z dokumentacją szpitalną?”

„Wybieranie lekarzy.”

Lorraine pochyliła się w stronę syna i głośno wyszeptała: „Kiedy sędzia podpisze, ona nie będzie miała dokąd pójść”.

Wtedy brzęczenie w nogach przerodziło się w ogień. Próbowałem wstać, ale sala rozpraw się przechyliła. Kolana ugięły się pode mną.

Daniel zaśmiał się cicho.

Następnie z ostatniego rzędu wyskoczył mężczyzna w mundurze wojskowym.

„Nie ruszaj jej!” warknął, biegnąc w moim kierunku. „Zadzwoń pod 911. Natychmiast!”

Usiadł obok mnie, sprawdził moje źrenice, a potem wpatrzył się w drżenie moich dłoni. Jego twarz się zmieniła.

„To nie jest gra” – powiedział. „Została otruta”.

Część 2

Lekarzem był pułkownik Adrian Vale, szef neurologii w szpitalu Walter Reed i biegły sądowy wyznaczony do kolejnej sprawy. Zanim ratownicy medyczni mnie wynieśli, zlecił już badanie toksykologiczne krwi i polecił Mai zachować wszystkie leki, suplementy i napoje z mojego domu.

Daniel przybył do szpitala udając zaniepokojenie.

„Ona tak robi” – powiedział lekarzowi pogotowia ratunkowego. „Ataki stresu. Nic jej nie będzie”.

Pułkownik Vale stanął między nami. „Pańska żona ma poważną dysfunkcję nerwów obwodowych, nieprawidłowy rytm serca i oparzenia chemiczne w żołądku. Proszę opuścić ten pokój”.

Uśmiech Daniela zniknął. „Nie możesz mi kazać wyjść”.

„Właśnie to zrobiłem.”

Ochrona go wyprowadziła, a Lorraine krzyknęła z korytarza, że ​​manipuluję wojskowymi. Maya patrzyła, jak odchodzą, po czym położyła telefon obok mojego łóżka.

„Archiwum twojego serwera zostało przesłane” – powiedziała. „Każdy e-mail, każdy sfałszowany podpis, każdy ukryty przelew”.

Zbudowałem archiwum po znalezieniu pierwszej wiadomości Daniela do Lorraine: Powoli zwiększaj dawkę kropli. Jeśli zemdleje publicznie, nazwij to histerią. Dodawali przemysłowy związek talu, skradziony z magazynu elektroniki Daniela, do toniku witaminowego, który Lorraine nalegała, żebym pił każdego ranka. Objawy były na tyle stopniowe, że przypominały chorobę autoimmunologiczną. Ich plan polegał na tym, żeby przedstawić mnie jako osobę niepełnosprawną umysłowo, przejąć kontrolę nad moim spadkiem, obciążyć dom hipoteką i wykorzystać te pieniądze na ratowanie upadającej firmy Daniela.

Wybrali niewłaściwą kobietę.

Zanim moje ręce osłabły, zainstalowałem w naszej sieci domowej lustrzane odbicie danych. Kopiowało ono usunięte wiadomości, nagrania z monitoringu, zmiany w stanie magazynowym i wszystkie zmiany wprowadzone w mojej elektronicznej dokumentacji medycznej. Daniel przekupił administratora kliniki, żeby wstawił notatki opisujące mnie jako osobę „żądną uwagi”. Sfałszował również moją zgodę na linię kredytową o wartości dwóch milionów dolarów zabezpieczoną moim domem.