CZĘŚĆ 2
Na korytarzu zapadła taka cisza, że usłyszałem, jak drzwi windy otwierają się na przeciwległym końcu.
Twarz Madison zbladła, a potem poczerwieniała. „Kłamiesz.”
Strzepnąłem kawę z rękawa. „Chciałbym”.
Trzy miesiące wcześniej mój mąż, David Monroe, prezes Westbridge Memorial, powiedział mi, że chce mieć przestrzeń. Po dwudziestu dwóch latach małżeństwa, dwóch poronieniach, jednej nieudanej próbie adopcji i wspólnych karierach, twierdził, że czuje się „uwięziony przez odpowiedzialność”.
Wyprowadziłam się z domu, ale odmówiłam podpisania dokumentów rozwodowych po tym, jak mój prawnik odkrył nieprawidłowości w oświadczeniach finansowych. David przekładał każde kolejne spotkanie, ciągle zrzucając winę na nagłe wypadki w firmie. Zakładałam, że ukrywa pieniądze.
Nigdy nie przypuszczałam, że ukrywa inną żonę.
Madison podeszła bliżej i zniżyła głos. „Jesteś po prostu starą, zgorzkniałą kobietą, która próbuje mnie zawstydzić”.
Pielęgniarka o imieniu Linda stanęła między nami. „Doktorze Hale, proszę się cofnąć”.
Madison wskazała na nią. „Ty też jesteś zwolniona”.
W tym momencie winda otworzyła się ponownie.
David wyszedł w grafitowym garniturze, z początkowo irytacją na twarzy. Potem zauważył mnie, kawę pokrywającą mój płaszcz, zgromadzoną załogę i Madison obok mnie z diamentowym pierścionkiem, który rozpoznałem od razu.
Należał do mojej babci.
Zatrzymałem oddech.
Spojrzenie Davida przesunęło się z mojej dłoni na Madison. „Katherine…”
Przerwałem mu. „Dałeś jej pierścionek mojej babci?”
Madison spojrzała na nią. „David powiedział, że jego pierwsza żona nie żyje”.
