Jego twarz nieco złagodna, ale odpowiedź nadal brzmiała: nie.
Tego wieczoru pielęgniarka Emily została do sali Lucasa i zastała mnie zapłakaną.
Zamknęła drzwi.
„Jeśli to zrobimy” — szepnęła — „musi być szybko”.
Godzine później Daniel bliski, przyjaciel, który pomaga szkolić Rexa, ewentualnie przejdź przez wejście dla mnie.
Kiedy Rex wyszedł do sali Lucasa, spodziewałem się, że pobiegnie prosto do łóżeczka.
Nie zrobił tego.
Zatrzymał się w drzwiach.
Jego uszy się natychmiast uzywają.
Nos drgnął.
Potem każdy mięsień jego ciała został napinany.
„Reks?” — szepnął Daniel.
Pies powoli podszedł do Lucasa.
Obwąchał głębokość.
Potem łóżko.
Sprzęt dostępny obok.
Nagle zatrzymał się przy stojaku z kroplówką.
Z jego piersi wydobyło się działanie warczenie.
Ścisnęło mnie w żołądku.
Rex obwąchał jeden z worków z roztworem odżywczym wiszących przy łóżeczku, po czym się cofnął.
„Co żartować?” — szepnęłam.
Daniel pokręcił głową.
„Nie wiem.”
