Mateo objął moje palce swoimi maleńkimi palcami i po raz pierwszy poczułam mały, niedokończony, ale prawdziwy spokój.
Spojrzałem w czyste niebo San Miguel i wyszeptałem:
„Twoja matka wygrała, synu. Potrzebowała tylko, żebym zrozumiał jej ostatnią wskazówkę”.
