„Wiedziałem, że więzienie pokaże ci, gdzie twoje miejsce.”
Zaprosiła mnie do środka.
Pod koszulą miałem ukryte urządzenie nagrywające dostarczone mi przez śledczych.
Vanessa nalała szampana, a Damien krążył wokół mnie.
„Powinnaś być wdzięczna” – powiedział. „Mogliśmy zostawić ci dwadzieścia lat zamiast trzech”.
Powoli podniosłem wzrok. „Ułożyłeś mój wyrok?”
Vanessa rzuciła mu ostrzegawcze spojrzenie, ale Damien świetnie się bawił.
„Wszystko zorganizowałem.”
„A tata?”
W pokoju zapadła cisza.
Vanessa wzięła powolny łyk.
„Twój ojciec był chory.”
„Jego kardiolog powiedział co innego”.
Jej szklanka zatrzymała się w połowie drogi do ust.
Po raz pierwszy wyglądała na przestraszoną.
Potem znów się uśmiechnęła.
„Nie masz żadnych dowodów.”
Wstałem.
„To jest ten sam błąd, który popełniłeś trzy lata temu.”
Dotknąłem dyktafonu pod koszulą.
„Założyłeś, że więzienie pozbawiło mnie mocy”.
CZĘŚĆ 3
Vanessa rzuciła się na mnie, ale drzwi wejściowe otworzyły się, zanim zdążyła przejść przez pokój.
Evelyn weszła pierwsza.
Za nią szło dwóch agentów federalnych, detektyw wydziału zabójstw i Leonard Pike – księgowy, którego zeznania doprowadziły do mojego więzienia.
Damien zbladł.
