Rzadko się uśmiechała, ale znała prawo lepiej niż ktokolwiek, kogo kiedykolwiek spotkałem. Gdy przeglądała dokumenty, jej wyraz twarzy powoli się zmieniał.
Dwie godziny później zdjęła okulary i spojrzała mi prosto w oczy.
„Finnley, to nie jest tylko apelacja” – powiedziała Nora. „To gigantyczna ustawka. Mówimy o oszustwie, kradzieży tożsamości, fałszerstwie i ukryciu ciała. Jeśli zrobimy to dobrze, oczyścimy twoje imię, ale oni będą walczyć nieuczciwie”.
„Już raz zrujnowali mi życie” – powiedziałem jej. „Tym razem nie ucieknę”.
Nora skinęła głową i zamknęła plik.
„Dobra. Zabierajmy się do pracy.”
Jedenaście dni później dostarczono zawiadomienia prawne.
Sędzia natychmiast zamroził konta Cartera, zażądał dokumentów od jego fikcyjnyh firm i zarządził pilne rozpatrzenie mojego wyroku.
Tego popołudnia zadzwonił Reagan.
„Finnley, kochanie” – powiedziała sztucznym, słodkim głosem, który przyprawił mnie o mdłości. „Właśnie dostałam jakieś szalone dokumenty prawne. Nie wiem, co ci ludzie mówią, ale powinniśmy o tym porozmawiać całą rodziną”.
„Członkowie rodziny nie wrabiają niewinnych ludzi i nie posyłają ich do więzienia, Reagan” – powiedziałem.
Na chwilę zapadła cisza.
Potem słodycz zniknęła.
„Nie wiesz, z kim zadzierasz” – wyszeptała gniewnie. „Jesteś tylko skazańcem. Naprawdę myślisz, że sędzia ci uwierzy?”
Wpatrywałem się w pendrive leżący na stole.
„Nie musisz mi wierzyć, Reagan. Wystarczy, że posłuchasz mojego taty”.
Następnie zakończyłem rozmowę.
Batalia prawna trwała osiem miesięcy.
Pierwszy załamał się Carter.
Gdy prokuratorzy przedstawili mu dokumenty finansowe, wiadomości i podpisane zeznania, pot lał mu się po twarzy.
Początkowo obwiniał matkę.
Jednak dowody wykazały, że skradzione pieniądze wydał na długi hazardowe i drogie mieszkanie w Denver.
Gdy zdał sobie sprawę, jak długi może być jego wyrok, zwrócił się przeciwko Reaganowi.
Przed sędzią Carter przyznał się do wszystkiego.
Przyznał, że Reagan ukradła moje hasła i dała mu zapasowy klucz do mojego mieszkania. Wyjawił, że uniemożliwiła tacie kontakt ze mną, twierdząc, że go nienawidzę. Przyznał nawet, że gdy tata nabrał podejrzeń, Reagan zabrała mu telefon i przekonała lekarzy, że jego obawy to tylko dezorientacja wywołana lekami.
Na ostatnią rozprawę Reagan przybył ubrany całkowicie na biało, ściskając różaniec i teatralnie płacząc.
Mówiła o tym, jak bardzo kocha naszą rodzinę.
Potem Nora puściła nagranie mojego ojca.
Na sali sądowej zapadła cisza, gdy na ekranie pojawiła się jego szczupła twarz.
Jego głos był słaby, ale opanowany, gdy opisywał znalezienie fałszywych kont, żal, że we mnie zwątpił i uświadomienie sobie, że Reagan celowo go odizolował.
Odmówiłam płaczu.
Przygryzłem wargę, aż poczułem smak krwi.
