Przez wiele godzin pozostawałem w oddziale, otwierając pudła i badając każdy dokument.
Były tam przelewy na miliony dolarów, wiadomości między Carterem a skorumpowanym księgowym i zdjęcia dowodzące, że ktoś korzystał z mojego komputera, gdy byłem na placach budowy.
W końcu odkryłem czerwony folder zatytułowany WYZNANIE.
W środku znajdowało się podpisane oświadczenie Cartera, w którym przyznał, że wykorzystał moje dane logowania, aby ukraść pieniądze.
Pod swoim podpisem tata napisał: Zabrali ci wolność, Finnley. Nie pozwól im zatrzymać prawdy.
Na dole teczki znajdowała się kopia dokumentacji domu pogrzebowego.
Kiedy zobaczyłem adres, zaparło mi dech w piersiach.
Reagan i Carter nie tylko wrobili mnie w kradzież.
Ukryli ciało mojego ojca.
Przemówienie jasno i wyraźnie ukazało jedną rzecz.
Reagan nie okazał mu litości, nawet po jego śmierci.
CZĘŚĆ 3
Tego wieczoru nie wróciłem do domu Reagana.
Trzy lata wcześniej prawdopodobnie wyważyłbym drzwi i krzyczałbym, aż przyjechałaby policja.
Ale właśnie tego się spodziewała.
Chciała mieć pretekst, żeby nazwać mnie niebezpiecznym i udowodnić, że więzienie mnie nie zmieniło.
Więc zmusiłem się do zachowania spokoju.
Schowałem pendrive'a do skarpetki, spakowałem najważniejsze dokumenty do plecaka i spałem na betonowej podłodze schowka.
Następnego ranka odwiedziłem bezpłatną poradnię prawną, która pomagała byłym więźniom.
To właśnie tam poznałem Norę.
