CZĘŚĆ 3
Pewność siebie Vanessy ostatecznie legła w gruzach.
Odwróciła się w stronę naszego ojca. „Powiedz im, że kłamie!”
Ale Ojciec wpatrywał się w wyświetlane podpisy. „Użyłeś moich kodów autoryzacyjnych”.
„Ratowałem firmę”.
„Kupowałeś mieszkania, biżuterię i jacht.”
Jej matka ruszyła w stronę wyjścia. Maya podniosła rękę i ochrona zablokowała drzwi.
„Nie możecie nas zatrzymać” – warknęła.
„Nie jesteśmy” – odpowiedziała Maya. „Detektywi z wydziału przestępstw finansowych czekają w holu”.
Panika odmalowała się na twarzach obu kobiet.
Vanessa odwróciła się do mnie. „Ty mściwy mały draniu. Zawsze chciałeś mojego życia”.
Podeszłam do niej powoli, kurtka Daniela opinała moją podartą suknię.
„Nie, Vanesso. Chciałam siostrę. Ty chciałaś wroga, bo okrucieństwo dawało ci poczucie ważności”.
Wytrąciła Mai teczkę z rąk i rzuciła się na mnie.
Daniel się poruszył, ale uniosłem dłoń. Nie potrzebowałem już osłony.
Ochrona złapała Vanessę, zanim do mnie dotarła. Kopała, krzyczała i żądała, żeby ojciec ją uratował.
Nic nie zrobił.
