Samobójstwo.
Wtedy Elias Mercer usłyszał sygnał…
I przeżył.
To zmieniło wszystko.
„Mógłby to przetworzyć” – wyszeptałem.
Generał Hale słuchał uważnie.
„Sygnał z nim powiązany?”
"Tak."
Shaw w końcu odłożył telefon.
„I tobie.”
Spojrzałem na niego ostro.
„Tego nie było w oficjalnym raporcie”.
„Większość rzeczy nie była.”
SUV zwolnił.

Dalej, Baza Sił Powietrznych Wright-Patterson wydawała się być otoczona reflektorami i uzbrojonymi punktami kontrolnymi.
Nad głowami przelatywały samoloty.
Wzdłuż pasów startowych rozmieszczone były baterie rakietowe.
I wisi bezszelestnie nad Hangarem Dwunastym…
Był obiektem.
Już bliżej.
Piękny.
Przerażające.
Żywy.
Generał Hale wyszeptał: „Boże drogi”.
Krew mi zmroziła krew w żyłach.
Ponieważ to rozpoznałem.
Nie z Ziemi.
Na podstawie projektów symulacyjnych firmy Helios.
Ale ta wersja była niemożliwa.
Większy.
Mądrzejszy.
Ewoluował.
Zorza polarna.
Ale Aurora istniała tylko na papierze.
Aż do teraz.
CZĘŚĆ 4
W chwili, gdy weszliśmy na pas startowy, każdy żołnierz znajdujący się w pobliżu instynktownie się wyprostował.
Nie ze względu na rangę.
Ponieważ strach zmienia postawę.
