Mój mąż zostawił nasz apartament weselny dla mojej druhny

„To już zaszło za daleko. Powiedz im o umowie dodatkowej”.

Callum odwrócił się gwałtownie.

„Nie teraz.”

Jej twarz się zmieniła.

Otworzyła torebkę i wyjęła złożony dokument.

„Obiecałeś mi miejsce w zarządzie i osiem procent udziałów po fuzji”.

Położyła go na stole.

Raymond przeczytał pierwszą stronę.

Prawie mi jej było żal.

Prawie.

„Callum nigdy nie był właścicielem ośmiu procent udziałów w Sloan Meridian, żeby ci je dać” – powiedziałem.

Vanessa spojrzała na nas.

„Mówiłeś, że pełnomocnik zmienił zdanie po ślubie.”

„Tak by się stało” – odpowiedział Callum.

„Nie” – powiedziałem. „Nie mogło.”

Fundusz Powierniczy Rodziny Sloan posiadał udziały kontrolne. Pełnomocnictwo Calluma upoważniało go jedynie do głosowania w ograniczonym zakresie spraw restrukturyzacyjnych. Małżeństwo nie zmieniło tego uprawnienia. Żadna ceremonia, podpis przy śniadaniu ani ogłoszenie nie mogły uczynić go właścicielem bez zgody zarówno funduszu, jak i zarządu.

Vanessa ściszyła głos.

„Ty też mnie okłamałeś.”

Callum obdarzył ją tym samym zimnym spojrzeniem, jakim obdarzył mnie w apartamencie hotelowym.

„Wiedziałeś, co to było.”

Odsunęła się od niego.

Diane pochyliła się ku Raymondowi.

„Jest jeszcze jeden plik.”

Ekran znów się zmienił.

Pojawiło się powiadomienie od głównego kredytodawcy Drake Holdings.

Firma Calluma miała do dziewiątej rano, aby udowodnić, że jest w stanie pozyskać nowy kapitał. W przypadku bankructwa pożyczkodawcy mogli zamrozić jej linie kredytowe i zażądać od zarządu Drake'a zastąpienia go na stanowisku dyrektora generalnego.

Zawiadomienie wydano trzy tygodnie wcześniej.

W załączniku harmonogram Calluma.

Ślub o szóstej.

Śniadanie poślubne o ósmej.

Pożyczkodawca dzwoni o dziewiątej.

Pomieszczenie zdawało się zaciskać wokół tych trzech wpisów.

Pamiętam, że pytałam, dlaczego nasz miesiąc miodowy nie mógł zacząć się wcześniej.

Po dziewiątej, jak mi powiedział Callum, to już nie ma znaczenia.