Moi rodzice zaprosili 20 gości do mojego domku nad jeziorem, aż odmówiłem zapełnienia lodówki

CZĘŚĆ 3

Kiedy funkcjonariusze weszli do środka, powiedziałem im, że moja rodzina weszła do środka bez pozwolenia, mimo że dzień wcześniej została ostrzeżona.

Szeryf zapytał, czy chcę, żeby je usunięto.

Spojrzałem na moich rodziców i brata stojących w moim domu.

„Tak” – powiedziałem.

Moja matka jęknęła. Ojciec patrzył na mnie, czekając, aż się poddam.

Nie, nie zrobiłem tego.

Zostali wyprowadzeni.

Tydzień później pocztą otrzymaliśmy formalne ostrzeżenia o wtargnięciu. Każde kolejne wejście bez pisemnego pozwolenia skutkowało aresztowaniem.

Kyle nie zadzwonił. Mama wysłała długą wiadomość o tym, jak zawstydziłem rodzinę. Tata nic nie powiedział.

Cisza wydawała się dziwna.

Prawie spokojnie.

W następny weekend wróciłem sam do domku nad jeziorem. Wymieniłem kamery, ponownie wymieniłem zamki i usunąłem wszelkie ślady po starych drzwiach.

Potem przyszła Margaret.

Podała mi kolejny stary klucz.

„Zostawiono mi to w skrzynce pocztowej” – powiedziała.

Kolejna kopia.