„Nawet jeśli zaoferuje dom?”
„Dom nie jest jego własnością i nie może go zaoferować.”
Najsilniejszy trop pochodził od samego Leonarda. Podczas nagrania z konferencji ugodowej uderzył dłonią w stół.
„Zbudowałem wszystko! Przez dekady podpisywała wszystko, co jej dawałem.”
Powiedziałem cicho: „I podpisałeś to, co ci przedstawiłem dwa lata temu”.
Leonard zamarł.
Daniel otworzył dokument z podpisem Leonarda: przeniesienie akcji z prawem głosu do Funduszu Powierniczego Rodziny Evelyn Mercer, dokonane po tym, jak audytorzy ostrzegli go o ryzykownych transakcjach. Inny usunął go z funkcji następcy powiernika, jeśli dopuścił się oszustwa, ukrył długi lub wykorzystał fundusze firmy na romans.
Vanessa zbladła.
„Nie rozumiałem tego” – warknął Leonard.
„Miałeś niezależnego adwokata” – odpowiedział Daniel. „Twój prawnik był świadkiem”.
Preston zesztywniał. „Który prawnik?”
Daniel przesunął ostatnią stronę.
Preston wpatrywał się w swój podpis.
W pokoju zapadła cisza.
Pochyliłam się w stronę Leonarda. „Byłeś pewien, że przestałam się liczyć. Nie zauważyłeś, że tylko ja zapewniam ci bezpieczeństwo”.
Wskazał na mnie. „To zemsta”.
„Nie” – powiedziałem. „To jest księgowość”.
Podczas kolejnej rozprawy sędzia miał dostęp do audytu, sfałszowanych gwarancji, skradzionych funduszy i zeznań dyrektorów, którym groził Leonard.
Przed rozpoczęciem rozprawy nawet puścił oko do Vanessy.
Nadal wierzył, że urok go uratuje.
To był jego ostatni błąd.
