Patricia również otrzymała jeden.
„Nie możecie nas eksmitować” – wyszeptała.
„Dałem wam obojgu dom na lata” – powiedziałem. „Odpowiedzieliście z brakiem szacunku”.
Ethan przedarł ogłoszenie na pół.
Lena spokojnie wyjęła kolejną kopię z teczki.
„Zniszczenie papieru nie anuluje ogłoszenia”.
Wtedy Ethan złapał mnie za nadgarstek.
„Nie odbierzesz mi życia” – syknął.
Nie walczyłem. Po prostu spojrzałem w stronę drzwi.
Dwóch policjantów weszło do kuchni.
„Puść ją i odejdź” – rozkazał jeden z nich.
Ethan natychmiast puścił.
CZĘŚĆ 3: ŻYCIE, KTÓRE STRACIŁ
Ethan zaczął krzyczeć, gdy funkcjonariusze nas rozdzielali.
„To mój dom! Ona jest moją żoną!”
„Byłam twoją żoną” – powiedziałam. „To nigdy nie czyniło mnie twoją własnością”.
Jeden z funkcjonariuszy obejrzał nagranie z kuchni, a drugi opisał ślady na mojej twarzy i nadgarstku.
Patricia zaczęła płakać, ale nie dlatego, że się o mnie martwiła.
