„Podczas ostatniej operacji ochroniła młodego zakładnika i została poważnie ranna. Jej tożsamość, przebieg służby i wyróżnienia zostały utajnione, ponieważ kilku członków siatki pozostało niezidentyfikowanych”.
Zatrzymał się.
„Dzięki operacji uratowano dwadzieścia siedem ofiar i skazano czternaście osób”.
Goście, którzy przed chwilą ze mnie kpili, zaczęli spuszczać wzrok.
Niektórzy wyglądali na zawstydzonych.
Inni wyglądali na przestraszonych, być może zastanawiali się, czy śledztwo w końcu dotrze do ich własnych interesów.
Vanessa pokręciła głową.
„To nie ma nic wspólnego z moją fundacją”.
Prokurator okręgowy wystąpił naprzód.
„Tak, rzeczywiście tak jest.”
Twarz Conrada się napięła.
„Jednym z kontrahentów powiązanych z tą pierwotną siatką zajmującą się praniem pieniędzy był Conrad Vale.”
Conrad osunął się między trzymających go oficerów.
Kilka miesięcy wcześniej moja firma konsultingowa odkryła nieprawidłowości w ofercie przebudowy Azure Crown Beach Club.
Vanessa uważała, że zniszczenie mojej reputacji pogrzebie wynik audytu i przywróci kontrakt miejski jej rodzinie.
Zamiast tego, fałszywe zapisy, które stworzyła, powiązały starą siatkę przestępczą z nowym procederem finansowym.
Federalni śledczy ruszyli w kierunku Conrada.
Funkcjonariusze otoczyli Vanessę.
Odsunęła się od sceny.
„Mój ojciec powiedział mi, że te konta są legalne”.
Conrad zwrócił się ku niej.
„Podpisałeś każdy transfer!”
Vanessa spojrzała rozpaczliwie na Daniela.
„Powiedz im, że tobą manipulowała.”
Wyraz twarzy Daniela pozostał zimny.
„Groziłeś mojej żonie. Przekupiłeś jednego z moich pracowników. Ukradłeś pieniądze zebrane dla pogrążonych w żałobie rodzin i wykorzystałeś je na finansowanie tego klubu”.
„Ten klub należy do mnie!” krzyknęła Vanessa.
„Już nie” – powiedziałem.
