Część 2
Dwadzieścia minut później Adrian nadal świętował.
Opublikował zdjęcie siebie i Vanessy, ogłaszając „nasz cud”. Nie mieli pojęcia, że pielęgniarka uruchomiła szpitalny protokół postępowania w przypadku porwania dziecka w chwili, gdy Adrian przekroczył próg szpitala z moją córką.
Oddział położniczy zablokował się automatycznie.
Adrian odkrył to, gdy dwóch ochroniarzy zablokowało windę.
„To oburzające” – krzyknął. „Jestem ojcem”.
„W takim razie nie będzie pan miał nic przeciwko czekaniu na weryfikację” – odpowiedział jeden z funkcjonariuszy.
Vanessa wpadła z powrotem do mojego pokoju. „Napraw to”.
„Sfałszowałaś umowę o macierzyństwo zastępcze” – powiedziałem.
Uśmiechnęła się. „Udowodnij to”.
„Mam taki zamiar.”
Celeste podeszła bliżej. „Twój ojciec cię nie uratuje. Adrian ma prawników”.
Drzwi za nią się otworzyły.
Mój ojciec wszedł do sali w granatowym płaszczu, z wyrazem twarzy, który przez trzydzieści lat przerażał zarządy korporacji i prokuratorów. Jonathan Whitmore przekształcił Whitmore Health z jednej kliniki w największą prywatną sieć szpitali w stanie. Wcześniej był prokuratorem federalnym.
Twarz Adriana straciła kolor.
Znał to nazwisko. Wszyscy je znali.
Ojciec przeszedł przez pokój, wziął mnie za rękę i zobaczył siniak w miejscu, gdzie uderzył ją Adrian.
„Gdzie jest moja wnuczka?” zapytał.
Nikt nie odpowiedział.
Za nim podążał administrator szpitala z prawnikiem, ochroną i dwoma detektywami. Pielęgniarka wręczyła im sfałszowany kontrakt.
Ojciec przeczytał jedną stronę. „Ta licencja notarialna wygasła cztery lata temu”.
Adrian prychnął. „Claire nigdy mi nie powiedziała, że jest twoją córką”.
