CZĘŚĆ 2
Mój ojciec otrząsnął się pierwszy. Wymusił śmiech, który nikogo nie oszukał.
„Panie Vale, to prywatne, rodzinne nieporozumienie”.
„Nie” – powiedział Elias. „Stało się to moją sprawą, kiedy groziłeś Claire i mojemu synowi”.
Grant przez sześć miesięcy przechwalał się, że Vale Capital zainwestuje osiemdziesiąt milionów dolarów w luksusowy projekt Mercer Development nad rzeką. Moi rodzice zbudowali swoją przyszłość wokół tej umowy. Nie wiedzieli, że Elias i ja poznaliśmy się podczas wstępnego audytu, kiedy jego firma zatrudniła mnie jako niezależnego konsultanta ds. kryminalistyki.
Utrzymaliśmy nasz związek w tajemnicy, ponieważ śledztwo było poufne, a ja chciałam, żeby w moim życiu była jedna rzecz, której nie splamiłoby nazwisko Mercer.
Moja matka patrzyła na mnie. „Masz nadzieję, że uwierzymy, że jesteś z nim?”
Elias otworzył teczkę, którą przyniosła, zeskanował umowę przeniesienia akcji i wręczył ją jednemu ze swoich prawników.
„Przymusowy czas, drapieżna wycena, brak niezależnego doradcy” – powiedział adwokat. „Przydatne”.
Głos mojego ojca stał się ostrzejszy. „Claire, powiedz mu, że to wyolbrzymia”.
Poprawiłam koc Noaha. „Przyszedłeś do mojego pokoju szpitalnego po porodzie i zagroziłeś, że mnie porzucisz, jeśli nie oddam akcji wartych miliony”.
„Zaoferowaliśmy wsparcie” – warknęła matka.
„Zaoferowałeś pieniądze za milczenie.”
Elias przysunął krzesło do mojego łóżka, na tyle spokojny, że mógł ich przestraszyć. „Komitet inwestycyjny zbiera się w piątek. Do tego czasu nikt z Mercer Development nie może kontaktować się z Claire”.
Mój ojciec wystąpił naprzód. „Nie da się zniszczyć trzydziestoletniej firmy z powodu urażonych uczuć”.
„Nie chodzi tu o uczucia”.
Odeszli, udając, że wciąż mają kontrolę. Wieczorem Grant powiedział zarządowi, że złapałem bogatego człowieka i wykorzystałem go do kradzieży firmy. Matka zadzwoniła do krewnych i twierdziła, że Elias zażądał testu na ojcostwo. Ojciec napisał do mnie maila, oskarżając mnie o naruszenie obowiązków powierniczych.
Ich lekkomyślność pomogła.
Przez trzy dni pracowałem z mojego szpitalnego apartamentu, podczas gdy Noah spał obok mnie. Uporządkowałem dwa lata zapisów bankowych, zmieniłem umowy z dostawcami i wiadomości, które Grant usunął z firmowego serwera, ale zapomniał, i zachowałem je w kopiach zapasowych w chmurze.
Firmy-słupki zażądały od Mercer Development dziewiętnastu milionów dolarów za konsultacje i materiały, które nigdy nie istniały. Pieniądze te sfinansowały penthouse Granta, biżuterię mojej matki i prywatne straty mojego ojca.
Ale najsilniejszy dowód pochodził od mojej matki.
