Naomi przesunęła zapieczętowaną kopertę po biurku. W środku znajdowały się poświadczone wyciągi bankowe, nakaz sądowy i kopie sfałszowanych przelewów.
„Uważa, że ten ślub czyni go nietykalnym” – powiedziała.
Spojrzałem na Lily śpiącą na mojej piersi.
„Nie” – powiedziałem. „To czyni go osobą publiczną”.
I tym razem nie tylko ucieknę przed jego okrucieństwem. Sprawię, że każda osoba, którą oszuka, będzie świadkiem całkowitego upadku jego królestwa.
Część 2
Ślub Adriana odbył się w Halcyon Estate, przeszklonej rezydencji z widokiem na zamarznięte jezioro. Kwartet smyczkowy grał pod żyrandolami, a dwustu gości piło szampana pod transparentami, świętując „zjednoczenie dziedzictwa i wizji”.
Panna młoda, Sloane Mercer, miała dwadzieścia osiem lat, była piękna i dziedziczyła imperium budowlane, którego Adrian rozpaczliwie potrzebował. Jej ojciec, Grant Mercer, obiecał po ceremonii wpompować czterdzieści milionów dolarów w podupadający projekt hotelowy Adriana.
Wszedłem przez wejście dla służby w ciemnym wełnianym płaszczu, Lily przypięta do mojej piersi. Obok mnie szła Naomi, a za nią doręczyciel i dwóch śledczych z wydziału ds. przestępstw finansowych. Czekaliśmy za drzwiami sali balowej, podczas gdy urzędnik chwalił lojalność Adriana.
Przez wąską szczelinę zobaczyłem Celeste w srebrnym jedwabiu, lśniącą niczym królowa, która w końcu pozbyła się niewygodnej służącej. Pochyliła się nad jednym z gości i wyszeptała: „Jego pierwsza żona stała się niestabilna po urodzeniu dziecka. Tragedia, naprawdę”.
Naomi dotknęła mojego ramienia. „Możesz nadal pozwolić władzom zająć się tym prywatnie”.
„Nie. Prywatnie, to jest sposób, w jaki przetrwał.”
Po drugiej stronie sali Grant Mercer podpisał na stoliku bocznym uroczysty dokument o partnerstwie. Prawnik Adriana, Martin Kessler, obserwował go uważnie. Ten podpis miał wypłacić pierwsze dziesięć milionów dolarów w poniedziałek.
Wtedy Adrian popełnił swój błąd.
Podczas składania przysięgi małżeńskiej powiedział: „Wchodzę w to małżeństwo bez ukrytych długów, bez nierozwiązanych zobowiązań i bez żadnej nieuczciwości między nami”.
Naomi uniosła jedną brew.
„To zdanie było w gwarancji inwestycyjnej” – wyszeptała. „On po prostu powtórzył je w protokole zeznań”.
Wideofilmowcy uchwycili wszystko.
