Vanessa szła do ołtarza w sukni zdobionej klejnotami. „Wyprowadź ją”.
Zanim ochrona ruszyła, Miriam stanęła obok mnie.
„Bierze udział jako opiekun prawny większościowego udziałowca Vale Urban Development”.
W pokoju zapadła cisza.
Miriam wręczyła dokumenty administratorowi funduszu. Zbadał pieczęć, po czym wstał.
„Postanowienie o ustaleniu ojcostwa jest ważne. Zgodnie z trustem Eliasa Vale'a, pięćdziesiąt jeden procent głosów zostało przeniesione na Noaha Vale'a z chwilą jego narodzin. Do momentu osiągnięcia pełnoletności, akcje te są zarządzane przez jego matkę”.
W sali balowej rozległy się westchnienia.
Vanessa zwróciła się do Adriana. „Mówiłeś, że to nie twoje dziecko”.
Adrian rzucił się w moją stronę. „Elena, możemy to naprawić prywatnie”.
„Próbowałeś tego w moim pokoju szpitalnym.”
Miriam skinęła głową w stronę technika dźwięku. Nagrany głos Adriana wypełnił salę balową:
„Wpisz ojca jako nieznanego… Vanessa nie może się dowiedzieć przed sobotą… Podpisz i trzymaj język za zębami”.
Wszystkie kamery zwróciły się w jego stronę.
Richard Cross złapał Adriana za kołnierz. „Zastawiłeś akcje, których nie posiadałeś”.
„Fuzja wciąż może nastąpić” – wyjąkał Adrian.
„Nie” – powiedziałem, wchodząc na scenę. „Jako pełniący obowiązki kontrolera, odrzucam tę propozycję. Odwołuję również Adriana Vale’a ze stanowiska dyrektora generalnego za naruszenie obowiązków powierniczych”.
Dwóch członków zarządu wstało od stołu frontowego.
„Głosowanie w trybie pilnym było jednomyślne” – ogłosił jeden z nich.
Wtedy otworzyły się drzwi sali balowej.
Agenci federalni weszli z nakazem.
Vanessa się cofnęła. „To nie ma ze mną nic wspólnego”.
Agent podszedł do jej ojca. „Richard Cross, jesteś aresztowany za spisek, oszustwo elektroniczne i niewłaściwe wykorzystanie środków powierniczych”.
Inny stanął twarzą w twarz z Adrianem.
