CZĘŚĆ 3
Vanessa odwiązała wstążkę i podniosła wieko.
Wewnątrz znajdowały się trzy teczki.
OJCOSTWO.
OSZUSTWO.
EKSMISJA.
Jej twarz odpłynęła.
Marcus wstał tak szybko, że jego krzesło runęło do tyłu. „Adeline, to nie jest to, na co wygląda”.
Na pierwszym zdjęciu całował Vanessę przed hotelem. Na kolejnym widniały przelewy z mojej firmy na jej konto shellowe. Potem na ekranie pojawiły się ich wiadomości.
Adeline płaci tylko za nasze życie.
Podpisze wszystko, co jej położysz.
Vanessa ścisnęła dziecko. „Szpiegowałeś nas?”
„Nie” – powiedziałem. „Sprawdziłem skradzione pieniądze firmy. Twoja sprawa została dołączona”.
„Nie możesz mnie zniszczyć” – syknął Marcus. „Połowa wszystkiego jest moja”.
„Twoja umowa przedmałżeńska nie obejmuje odziedziczonych aktywów, udziałów w spółce, majątku powierniczego ani zysków z oszustwa” – powiedział mój adwokat. „Z powodu sfałszowania dokumentów firmowych, twoje zatrudnienie wygasło dziś po południu. Twoje opcje zostały anulowane. Penthouse, pojazdy i konta należą do pani Hale lub jej firm”.
Marcus wpatrywał się we mnie. „Zaplanowałeś to”.
„Zaplanowałeś to” – odpowiedziałem. „Udokumentowałem to”.
Vanessa zaczęła szlochać. „A co z moim mieszkaniem?”
„Umowa najmu należy do mojego funduszu powierniczego. Twoje zamieszkanie zależało od prawdziwych oświadczeń finansowych. Skłamałeś. Masz trzydzieści dni.”
„Nie można wystawić noworodka na ulicę!”
„Nie odpowiadam za zapewnienie mieszkania twojemu dziecku. Zajmuje się tym jego ojciec.”
Marcus rzucił się na złotą skrzynię. Ochrona zmusiła go do odwrotu.
