„Co? Nie.”
Ryan brzmiał na szczerze przerażonego.
Potem pojawiły się kolejne wydatki. Nowy leasing samochodu, wakacje na Florydzie i Cabo, biżuteria, inwestycje i raty za drogi gabinet kosmetyczny.
Podczas gdy Maya odkładała połowę bułki na obiad na później, moja matka wydawała pieniądze przeznaczone na jej opiekę na luksusy.
Nasz prawnik nalegał, abyśmy odpowiednio udokumentowali szkody. Lekarz zbadał Maję i stwierdził przewlekłą anemię, niedobór żelaza i wyraźne oznaki długotrwałego niedożywienia.
Nic nie było nieodwracalne, ale schemat był niezaprzeczalny. Maya zaczęła też chodzić do psychologa dziecięcego, który ostrzegł mnie, żebym nie stawiała badań ważniejszych od powrotu córki do zdrowia.
„Twoja córka spędziła lata bez kontroli nad własnym życiem. Nie rób z niej teraz źródła dowodów. Bądź jej ojcem przede wszystkim”.
Ta rada zmieniła moje podejście do wszystkiego.
Dwa dni później, mając Laurę i Gabriela u boku, zadzwoniłem do Evelyn i mimochodem zapytałem o rzekomego chłopaka Mai. Moja matka twierdziła, że to przestępca o imieniu Brandon, ale nie potrafiła podać mi jego nazwiska ani żadnych konkretnych szczegółów.
Potem zapytałem o tatuaż, o którym wspominała Evelyn.
„Na jej ramieniu.”
„Jak to wygląda?”
„Motyl.”
Każda odpowiedź została wymyślona.
Na koniec zapytałem o cenę laptopa wynoszącą 1800 dolarów.
„Ona je wydała.”
„Na czym?”
"Odzież."
„Gdzie oni są?”
Evelyn zawahała się.
„Prawdopodobnie ukryła je w domu swojej przyjaciółki”.
