„Claire nie będzie się sprzeciwiać. Jest zbyt zdesperowana, żeby mnie poślubić”.
W sali balowej rozległy się westchnienia.
Moja matka zakryła usta. Ojciec w końcu podniósł wzrok.
Preston rzucił się po telefon, ale ja się cofnąłem.
„To nie wszystko” – powiedziałem.
Na ekranie pojawiły się e-maile. Plany miejsc. Wiadomości między Prestonem a jego matką.
Jedna linijka wyróżniała się.
Po ślubie naciskamy na nią, żeby podpisała umowę przeniesienia własności. Ufa mi.
Cała sala balowa ucichła.
Cynthia chwyciła się oparcia krzesła.
Preston szepnął: „Skąd je wziąłeś?”
Uśmiechnąłem się delikatnie. „Od prawnika, którego próbowałeś przekupić”.
Jego oczy się rozszerzyły.
„Mój prawnik” – poprawiłam. „Ten, który zajmował się umową przedmałżeńską, której, jak myślałeś, nie przeczytałam”.
Po raz pierwszy Preston Vale wyglądało na przestraszonego.
Część 3
Odwróciłam się z powrotem do tłumu, a mój głos był na tyle spokojny, że cisza stała się jeszcze wyraźniejsza.
„Dla tych, którzy mnie nie znają, nazywam się Claire Ellery. Jestem większościowym partnerem zarządzającym Ellery Capital Holdings.”
W sali balowej rozległ się szmer.
Diamenty Cynthii drżały pod jej szyją.
„A od zeszłego miesiąca” – kontynuowałem – „moja firma stała się największym zewnętrznym inwestorem w Vale Meridian Hotels, po zakupieniu zagrożonych akcji w ramach ich awaryjnej restrukturyzacji”.
Preston patrzył na mnie, jakbym stała się dla niego kimś obcym.
Nie. Po prostu przestałem udawać.
Spojrzałam na niego. „Planowałeś mnie poślubić, upokorzyć moich rodziców, odizolować i zmusić do przeniesienia majątku po miesiącu miodowym”.
„To nieprawda” – warknął.
Podniosłem jeden palec.
Ekran znów się zmienił.
