W poniedziałek Belle & Vale publicznie ogłosiło mój awans.
W środę złożyłam pozew o rozwód, dołączając kopie raportu o oszustwie.
Grant błagał mnie, żebym „nie niszczył jego przyszłości”.
Powiedziałem mu, że pomylił ekspozycję ze zniszczeniem.
Elaine wysłała jedną wiadomość.
Zapomniałeś, kto dał ci to nazwisko.
Odpowiedziałem raz.
Nie. Pamiętałem, kto próbował ukraść moje.
Potem ją zablokowałem.
Okręt flagowy pozostał otwarty przez cały okres śledztwa.
Mój asystent został kierownikiem sklepu.
Pracownicy zamówili nową tabliczkę znamionową do mojego biura, większą od tej, którą Elaine wzięła z lady.
Starą trzymałem w szufladzie biurka.
Nie jako rana.
Jako pokwitowanie.
Elaine ogłosiła, że prowadzi sklep.
Tak naprawdę jedyne, co zrobiła, to weszła i udowodniła, dlaczego nigdy nie dała rady.
