„To należało do mojej żony. Jest warte dużo pieniędzy. Dlatego Carl to ukradł. Kiedy zdałem sobie sprawę, że mogę to odzyskać, bałem się zapytać, bo na wypadek, gdybyś zobaczył tylko wartość pieniężną”.
"Myślałeś, że to sprzedamy?"
"To jest warte mnóstwo pieniędzy."
Skinął głową.
„Przepraszam. Strach uczynił mnie okrutnym.”
„To nie zmienia tego, co zrobiłeś.”
Richard wzdrygnął się.
Znalazłeś młodego mężczyznę, który ci zaufał. Wiedziałeś, że jego ojciec go porzucił. Pozwoliłeś mu wierzyć, że ci na nim zależy, a potem wykorzystałeś wszystko, co ci powiedział, żeby dostać to, czego chciałeś.
„To nie zmienia tego, co zrobiłeś.”
Przez tygodnie panicznie bałem się, że ten człowiek może dać Tylerowi to, czego ja mu nie dałem.
Patrząc teraz na Richarda, w końcu zobaczyłem prawdę.
Nie był silniejszy ode mnie.
On po prostu odkrył mój najgłębszy lęk i go wykorzystał.
Richard zwrócił się do Tylera.
W końcu zobaczyłem prawdę.
„Wiem, że przeprosiny nie wystarczą” – powiedział. „Ale przepraszam. Za wszystko”.
Tyler przyglądał mu się przez dłuższą chwilę.
„Byłeś dla mnie wzorem. Nie byłeś dla mnie tylko jakimś kolesiem z pracy. Myślałam, że naprawdę obchodzi cię, co się ze mną dzieje”.
"To mnie obchodzi."
„To tylko pogarsza sprawę”.
„Wiem, że przeprosiny nie wystarczą”
Richard nie miał odpowiedzi.
