Następnego ranka Adrian wysłał mi wiadomość po raz pierwszy od czterech lat.
Trzymaj się z daleka od mojego ślubu. Nikt nie chce tam ciebie ani tych dzieci.
Odpowiedziałem jednym zdaniem.
Zostali zaproszeni przez właścicieli.
W południe Daniel złożył wnioski o przywrócenie prawdziwego rejestru akcjonariuszy i wstrzymanie wszelkich transferów aktywów spółki. Maya przekazała audyt federalnym śledczym, którzy wszczęli już dochodzenie w sprawie oszustwa elektronicznego po wyśledzeniu fikcyjnych kont Adriana w różnych stanach. Radca prawny Charlesa Sterlinga przygotowywał się do unieważnienia umowy inwestycyjnej.
Ubrałam dzieci. Noah założył granatowy garnitur, Lily wybrała srebrne buty, a Miles uparł się, żeby nieść drewniane pudełko z certyfikatem powierniczym mojej babci.
„Czy tata nas pozna?” zapytała Lily.
Uklęknąłem przed nią. „On będzie dokładnie wiedział, kim jesteś”.
„A co, jeśli powie, że jesteśmy bezużyteczni?” – wyszeptał Noah.
Trzymałem wszystkie trzy blisko siebie.
„Wtedy powie to przed każdym, kto dopiero się dowie, że jesteś właścicielem przyszłości, którą próbował ukraść”.
CZĘŚĆ 3
Orkiestra przestała grać, gdy otworzyły się drzwi sali balowej.
Adrian stał pod łukiem orchidei, trzymając Evelyn za rękę. Setki gości odwróciły się, gdy wszedłem z Noahem, Lily i Milesem. Daniel szedł obok nas. Za nim szli Maya, Charles Sterling, prawnik Evelyn, i dwóch agentów federalnych.
Zmieszanie Adriana przerodziło się w wściekłość.
„Co ona tu robi?” krzyknął. „Ochrona!”
„Nie” – powiedziała Evelyn, odsuwając się. „Zostają”.
Jej adwokat wszedł do przejścia. „Panie Blackwood, pańskie twierdzenia dotyczące Blackwood Analytics były oszukańcze. Inwestycja w Sterling zostaje natychmiast anulowana”.
Przez salę balową przeszedł szmer.
Adrian zaśmiał się głośno. „Claire niczego nie posiada”.
