CZĘŚĆ 2
Vanessa szybko doszła do siebie. Arogancja często myli opóźnienie ze zwycięstwem.
„To absurd” – warknęła, gdy weszliśmy do pustej sali balowej. „Naszyjnik został znaleziony. Złodzieja złapano”.
Olbrzymi ekran nad parkietem rozbłysnął na niebiesko, gdy Daniel podłączał się do bezpiecznego archiwum hotelu. Personel zamknął drzwi. Na zewnątrz dwustu gości szeptało za aksamitnymi linami, wyczuwając skandal.
Adrian odciągnął mnie na bok. „Pani Bennett, proszę przestać, zanim zrobi się gorzej. Lily może przeprosić w cztery oczy. Mama może zgodzić się nie wnosić oskarżenia”.
„Chcesz, żeby moja córka przyznała się do czegoś, czego nie zrobiła?”
„Chcę uratować ślub.”
„Nie. Chcesz ratować reputację swojej rodziny.”
Zacisnął szczękę. „Powinniście zrozumieć, kiedy okazuje się wam miłosierdzie”.
Prawie się uśmiechnąłem. „Wybrałeś niewłaściwych ludzi”.
Daniel zaczął od nagrania z korytarza. O 14:41 Lily weszła do apartamentu z trzema druhnami. O 14:47 Vanessa przeszła obok, niosąc aksamitne pudełko z naszyjnikiem. O 14:52 nagranie pokazywało siostrę Adriana, Celeste, wślizgującą się do apartamentu, podczas gdy wszyscy inni zbierali się do zdjęć.
Celeste zerwała się z krzesła. „Poprawiałam makijaż”.
Daniel zmienił kąt. Ukryta kamera służbowa pokazała Celeste wychodzącą trzydzieści sekund później z pustymi rękami.
Vanessa prychnęła. „To niczego nie dowodzi”.
„W takim razie obserwujmy dalej” – powiedziałem.
O 2:55 Celeste spotkała Vanessę w pobliżu windy służbowej. Vanessa otworzyła kopertówkę. Celeste podała jej coś małego zawiniętego w chusteczkę.
Lily wpatrywała się w Adriana. „Twoja siostra to posadziła”.
Wzrok Adriana powędrował w stronę matki.
Ale najsilniejszy trop pojawił się później. System kart magnetycznych w hotelu pokazał, że Vanessa poprosiła rano o tymczasową kartę dostępu dla personelu, twierdząc, że potrzebuje dostępu do niespodzianki. Użyła jej, aby wejść do biura ochrony o 13:18.
Twarz Cole'a stwardniała. „Zapytała, gdzie są martwe punkty”.
