Głos mamy stał się ostrzejszy. „Twoja siostra zasługuje na dziecko. Po tym wszystkim, co wycierpiała”.
Zacisnęłam ramiona wokół mojego dziecka. „Zasługuje na mojego syna?”
Twarz Celeste zmarszczyła się na znak: „Wiesz, że nie mogę nosić. Wiesz, co zrobiła ze mną niepłodność”.
Tak. Wiedziałem.
Wiedziałem, bo wydałem dla niej wszystkie oszczędności.
Czterdzieści dwa tysiące pięćset dolarów.
Każdy transfer z dopiskiem „IVF”. Każdy pełen łez telefon. Każda obietnica mamy, że rodzina dba o rodzinę.
Wpatrywałam się w Celeste. „Zapłaciłam za twoje leczenie”.
Jej usta zadrżały. „I zawiedli”.
Mama przysunęła papiery bliżej. „Podpisz teraz, a powiemy wszystkim, że dokonałeś dobrego wyboru”.
Wybór z miłości.
